Plenerowo: Trzy plus jeden

Plener w deszczowy czwartkowy dzień. Jak się później okazało deszcz był tylko u mnie w mieście a nie tam gdzie robiliśmy zdjęcia z Kasią, Michasią oraz Anetą. Niestety z powodu iż w Jastrzębiu padało postanowiłem nie brać blendy która jak się później okazało bardzo by się przydała.








Sesja w plenerze: Wiola

Skąpani ostrym popołudniowy słońcem ruszyliśmy na wtorkowy plener z Wiolą.







Plenerowo: PKP i las

Niedziela w godzinach wczesno-popołudniowych, jak zwykle Żory. Wspólnie z Łukaszem wybraliśmy się na poszukanie ciekawych miejsc na letnie plenery. Trochę ich znaleźliśmy i teraz szukamy na mapie w którym dokładnie miejscu się znajdują. Bowiem wiemy jak dość ale chcemy mieć pojęcie w rozrysie GPS’a.

W dalszej części wpisu trochę wszystkiego poczynając od PKP kończąc po zdjęciach w lesie czyli trochę detali i mniej landszaftów. Nawiasem mówiąc do lasu już się nie pcham, zaś mnie pogryzły dzikie wiewiórki …



















Wymęczeni chodzeniem, w okolicach Śmieszku zrobiliśmy postój. Na zdjęciu Łukasz.

NBP militarnie




Plener militarny odbył się dzięki współpracy Żorskiej Grupy Operacyjnej i Grupy Fotograficznej „Nie Bez Przyczyny”


Wszystkie modelki podczas pleneru malowała: Agnieszka Serafin

Backstage:

Dominik i Justyna

Sesja w plenerze: 25-05-2009 – Nina

Sesja w czwórkę, czyli Łukasz i ja oraz Ania i Nina. Sesja fantastyczna, jestem naprawdę zadowolony z materiału jaki powstał. Jednak już więcej nie pójdę w to miejsce na plener z uwagi na dziko pasące się kleszcze …


A tutaj jeszcze takie jedno w biegu z Anią

Leśnie we wtorek

Tym razem wyprawa w las otaczający wiślankę, czyli dalsza część sesji z Edytką. Wraz z Łukaszem oraz Pawłem, który w swej uprzejmości zajął się trzymaniem blendy ale też zrobił parę klatek. Hitem tego pleneru był licznik kroków w jaki został wyposażony właśnie Paweł – http://photospherize.blogspot.com/2009/04/oko-wielkiego-brata.html

Oraz szybki backstage z planu zdjęciowego, bowiem tak poprawnie nazywa się miejsce w którym wykonywana jest dana scena fotograficzna. W kolejności zdjęć: Łukasz, Paweł i wszyscy minus ja za aparatem.




Oraz film z sesji. Każdy coś do niego wniósł to kamerował Łukasz, to Paweł no i ja. Najgorsze było zmontowanie tego w całość. Wyszło jak wyszło ale następnym razem po prostu wiem co trzeba zrobić …

Zdjęcia z sesji niebawem na www.glogowski.net.pl


Monika we wtorek

Jako że od dłuższego czasu nie miałem fajnej sesji fotograficznej, to też we wtorek, razem z Moniką i Pawłem ( www.photospherize.blogspot.com ) wybraliśmy się na śmieszek by trochę „pofocić”.

Jako że zapomniałem z domu zabrać blendy, która swoją drogą jest u Ryśka w domu lub samochodzie, posłużyliśmy się samochodowym ochraniaczem, który prawie tak samo skutecznie odbija światło, a nawet można nim modelować. Paweł zmolestował wszystkie możliwe lampy i doświetlenia jakie miałem w torbie. Ucierpiały, lecz to nie z Pawła winy a mocnego wiatru nad molo, dwie parasolki, statyw i jedna lampa. Efekty sesji poniżej. Bądź co bądź wiosna pełną parą. Oczywiście było tak fajnie iż przegapiłem wtorkowe spotkanie JKF „Niezależni” niestety w w 20 min nie zdążyłbym dojechać z Żor do Jastrzębia.








No i trochę zdjęć od kuchni, czyli popularnie zwany backstage:



Zdjęcia od Pawła: http://photospherize.blogspot.com/2009/04/wykrakaem.html

Oczywiście zdjęć jest więcej jednak będzie trzeba trochę poczekać aż wywołam następne i zaktualizuje je na stronie mojej tj. www.glogowski.net.pl

Jeśli ktoś chce się umówić na taką sesję zdjęciową to zapraszam serdecznie.
fotograf@glogowski.net.pl lub telefonicznie +48693568896

Dorwać pelikana

Wiosna – miło, ciepło i przyjemnie. W przeciwieństwie do innych leniuchów (większych lenistwem a nie posturą odemnie) postanowiłem mimo wszystko pojechać na plener z Ryśkiem. Bowiem po to zostawiłem sobie Canona 350D żeby go wozić w różne dziwne miejsca i nie płakać że gdzieś się otrze albo popsuje.


„Jeśli sądzisz, że mam zamiar się ruszyć i podać ci ten cholerny obiektyw, to się mylisz … pfff”

Tak więc trzeba przecież wykorzystać pierwsze wiosenne chwile, świetnie rysującego światła.



W między czasie Ryszard z Łukaszem urządzili sobie sesję plenerową z dwiema dziewczynami, ja raczej już nie robię zdjęć za pozowanie. No przynajmniej do momentu, aż zaciekawi mnie dana osobą swą urodą lub ciekawym pomysłem który można zrealizować. Mimo tego strzeliłem jedną czy dwie klatki na dziewczyny.

Zrobiłem też chłopakom backstage, a niech mają coś od kuchni. W końcu dowód na to jakiś być musi, że coś się w grupie jednak dzieje na wiosnę.





No i na koniec wykorzystało się portretowo Łukasza.


I taki bonus – Ustrzelony z eleczki, snajper w oddali