Spyder2express i dwa monitory

Spyder2express to jak każdy wie jeden z najbardziej popularnych kalibratorów stworzony do korekcji barw monitorów CRT oraz LCD. Swoją popularność zawdzięcza on głównie temu iż należy do najtańszego rozwiązania z całej linii ColorVision.

Wersja ta ma pewne ograniczenia między innymi nie możemy zmienić zakresu gamma jak i wyboru temperatury pracy po prostu jest ona sztywno ustawiona. Bez problemu dokonamy kalibracji przestrzeni dla jednego monitora. Jednak gdy mamy dwa już jest pewien problem, bowiem wersja express pozwala na wybór tylko głównego ekranu i jego kalibrację.

Jednak sprawa jest prosta do załatwienia i nie wymaga wielkiego nakładu siły w postaci intensywnego myślenia.

  • Wystarczy poddać kalibracji monitor główny. Należy postępować zgodnie z instrukcjami na ekranie (dobrze jest zrestartować monitor przed kalibracją do ustawień fabrycznych) a po zakończonym procesie zmienić nazwę pliku Spyder2express.icm na np: Spyder2express_1.icm jako określenie głównego monitora pracy.
  • Następnie odłączamy fizycznie z gniazda karty monitor główny pozostawiając jedynie pomocniczy. Jeśli tego nie zrobimy, to nawet po ustawieniu w systemie monitora drugiego jako główny okienko ColorVision wyświetlane nadal będzie na poprzednim monitorze (przyjemność systemu Windows).
  • Gdy zakończymy proces kalibracji drugiego monitora postępujemy analogicznie ze zmianą nazwy tym razem na Spyder2express_2.icm


  • Teraz pozostaje nam jedynie podłączenie monitora głównego
  • I usunięcie z panelu kolorów w Ustawieniach Ekranu przypisanych wcześniej profili standardowych a ustawienie odpowiednio Spyder2express_1 i Spyder2express_2 dla monitorów i restart systemu. Podczas logowania system pokaże iż wgrano odpowiednio profile.

I tyle całej filozofii w ograniczeniu aplikacji. Po szybkiej akcji mamy dwa skalibrowane monitory.

Canon EOS 50D – firmware 1.0.6

Długo oczekiwana aktualizacja firmware w 50D i tylko zmiany kosmetyczne. Teoretycznie rozwiązano problem z bandingiem w małych rawach, w wyniku którego pojawiały się pionowe pasy. Piszę dlatego teoretycznie, bowiem nie zauważyłem poprawy tego.

Dodano obsługę nowej lampy 270EX (jednak w poprzedniej wersji juz była 1.0.5) oraz zmieniono kody błędów. Niebawem do każdego Canona będą dodawać książkę kodową errorów wielkości tej która mieli w Apollo 13.


Nadal nie ma:
– możliwości ustawienia własnego zakresu autoiso dla konkretnych czasów i skoku zmiany
– poprawy zachowania AWB w świetle zastanym
– przywrócenia oświetlenia wspomagającego AF przez oświetlenie lampką jak ma to miejsce w 40D i niżej
– blokady mikoregulacji tylko w konkretnym zakresie ogniskowych (np dla obiektywu Canon EF 24-70mm w zakresie 24-35mm +2, 35-50 – 0, 50-70mm -1)
– zwiększenia pojemności „Własne menu”
– obsługi filmów HD nawet w wersji 720i

Firmware można pobrać ze strony Canona: http://web.canon.jp/imaging/eosd/firm-e/eos50d/firmware.html


Na dzień dzisiejszy polecam również ciekawą lekturę z serwisu Fotoreporterzy odnośnie regulaminów konkursów fotograficznych – fotoreporterzy.net

Wernisaż Nie Bez Przyczyny

Materiał filmowy w wykonaniu Justyny (aconite) z wernisażu 3 wystawy zbiorowej Grupy Fotograficznej „Nie Bez Przyczyny”


//NBP from aconite on Vimeo

Wernisaż grupy fotograficznej „Nie Bez Przyczyny”

Miejski Ośrodek Kultury, Żory – godzina 18:00 dnia 9 kwietnia 2009.
Żorska grupa fotograficzna „Nie Bez Przyczyny” zaprezentowała na wernisażu blisko 110 zdjęć z przeszło swej 2 letniej działalności.

Swe prace zaprezentowało 13 aktywnych członków grupy, tj: Tomasz Krenkiewicz, Tomasz Wardach, Dominik Kołodziej, Łukasz Piksa, Ryszard Adamski, Paweł Sajdyk, Piotr Prządka, Mateusz Głogowski, Michał Uglorz, Grzegorz Markowski, Remigiusz Sitko, Kuba Sojka oraz Wojtek Czyż



















Nie wiem kto mi zrobił zdjęcie bo każdy chciał potrzymać 4kg w łapie, dlatego też nie podpisane zdjęcie.
W każdym razie komóreczka w działaniu … ciągle dzwoniła.

Wszystkim uczestnikom wernisażu dziękujemy za przybycie. Mamy nadzieję iż nasze zdjędzia pobudziły Wasz apetyt i odwiedzicie naszą kolejną wystawę.

Wystawę można oglądać do dnia 14 maja 2009 roku w Miejskim Ośrodku Kultury w Żorach, ul. Dolne przedmieście 1

Ten, kto nie zdążył zabrać ze sobą katalogu wystawy, w dniu dzisiejszym to oznajmiam iż można je ciągle dostać w galerii MOKu lub pobrać plik pdf z tego linku


Fotorelacja:

Z przemyśleń po wernisażu:

Odbitki

Następnym razem odbitki jakie będziemy wystawiać muszą być formatu minimum 45×30 cm Najlepiej spisują się 60×40 cm zdjęcia po dwie sztuki w antyramie. Format 20×30 gubi się naprawdę w gęstwinie, zdjęć jest za dużo i trudno się skupić.

Antyramy

Zamiast szyb lepiej użyć plexi z anty refleksową powłoką, może szybciej się rysują ale nie pękają podczas składania i rozkładania ram. Nie wiem kto wymyślił szkło grubości 2 mm na powierzchni 0,7 m2 – na pewno gość oblał studia na politechnice albo był naprawdę dobry z ekonomii. Jednak mam dość wyjmowania mikro odprysków szkła z rąk i zakrwawiania podłogi.


Katalogi

Na wystawę 100 – 150 sztuk spokojnie powinno wystarczyć, jednak zamówienie musimy składać przynajmniej 2 – 3 tygodnie wcześniej niż mamy wernisaż tutaj było gonienie z czasem zupełnie tak jak koledzy z Formatu podczas ostatniego Festiwalu Fotograficznego w Rybniku. Drukarnia nasza naprawdę fajnie się wyrobiła z czasem i jakością naszych katalogów, z czego jestem bardzo zadowolony.


Czas

Czwartek sam w sobie jest bardzo dobrym dniem na wernisaż, jak również godzina 18:00. Jednak teraz musimy mieć na uwadze czy przypadkiem nie wypada w dzień otwarcia wystawy jakieś święto. Teraz jakoś wszystkim to umkneło. Jednak było naprawdę dużo odwiedzających. I wystawę można uznać za udaną.

Prasa i informacje

Tutaj niestety MOK się nie popisał. Jak widać nie możemy polegać na pomocy w informowaniu przez tą placówkę kulturową jak i większe zainteresowanie z tej strony. Wszystko pozostaje najlepiej zrobić samemu.

źródło: Dziennik Zachodni (10-04-2009) dodatek żorski

I na sam koniec przemyślenia Domnika na temat całej sprawy – http://krzywekadry.blogspot.com/2009/04/powernisazowo.html

Wieszamy wystawę

Godzina 17:00 albo coś koło tego, w każdym razie wtorek. Dwa dni przed wernisażem. Jeszcze sporo zamieszania. Mała gorączka co kupić jeszcze na poczęstunek poza standardowym kawiorem z bieługi i rosyjskim szampanem. Już wiemy, krakersy z serem – gdyby to przypadkiem wycieczka z Anglii przybyła.
















Oraz bonus filmowy z zawieszania. Następnym razem robimy zakupy w OBI – kołki rozporowe w tych ścianach to raczej nie są na takie obciążenia jak 2 – 3 kg antyramy


Panie i Panowie Canon EOS 50D kręci filmy …

A tak to wygląda w połowie, drugiej połówki zapomniałem zrobić.

Drugie spotkanie przedwystawowe

Kolejny czwartek i dalsza część wieszania antyram na wystawę, która odbędzie się 9 kwietnia 2009. Będzie to 3 wystawa Nie Bez Przyczyny, której wernisaż odbędzie się właśnie w dniu otwarcia ekspozycji dla zwiedzających, czyli o godzinie 18:00.



Dominika, nie widzieliśmy się przeszło rok czasu
Łukasz z chwilową zagwozdką jak ułożyć zdjęcia




Człowiek Gremlin, czyli Dominik. Zawsze wlezie z znienacka w kadr.


Nie przepadam za takim czymś gdy to właśnie mi robi się zdjęcia, znacznie lepiej prezentuje się po drugiej stronie lustra.




Canon EOS 350D + Sigma 24-70mm f/2.8

Zobacz tez relacja z puszki Dominika: http://krzywekadry.blogspot.com

Wernisaż Grupy Fotograficznej „Nie Bez Przyczyny”

Serdecznie zapraszamy na wernisaż Grupy Fotograficznej „Nie Bez Przyczyny”, który odbędzie się:

9 kwietnia 2009 o godzinie 18:00,
w Miejskim Ośrodku Kultury w Żorach
mieszczącym się przy
ul. Dolne Przedmieście 1

woj. śląskie

Będzie to już trzecia, zbiorowa wystawa fotograficzna Żorskiej Grupy Fotograficznej „Nie Bez Przyczyny” ( http://www.niebezprzyczyny.pl ) Tym razem zostanie zaprezentowany przekrój prac z przeszło dwuletniej działalności Grupy.

fot. Mateusz Głogowski

Grupa Fotograficzna Nie Bez Przyczyny powstała 26 stycznia 2007 roku. Mimo wielu głosów powątpiewających w sens powoływania jej do życia, już na pierwszym spotkaniu – organizacyjnym, stawiła się liczna grupa miłośników fotografii, która z biegiem czasu zmieniła się w zgraną paczkę. Trzy miesiące później odbył się pierwszy plener w żorskim szpitalu, który zaowocował wystawą pt. „Szpitalne inspiracje”.

fot. Dominik Kołodziej

Grupa organizuje liczne plenery oraz wyjazdy. Każdy plener posiada swój motyw przewodni, który fotograficy starają się jak najlepiej wykorzystać i oddać w swych pracach. Plenery organizowali m.in. w opuszczonym żorskim szpitalu, w zrujnowanej Bażanciarni, dawnych mikuszowickich halach przemysłowych, żorskich lasach, cieszyńskich i żorskich uliczkach oraz gliwickiej palmiarni oraz wielu innych, czasami w dziwnych i niebezpiecznych miejscach.

fot. Wojtek Czyż

Niebezprzyczynowcy starają się jak najczęściej pokazywać swoje prace szerszemu gronu. Pierwszą wystawę pt. „Szpitalne inspiracje” zorganizowali już po kilku miesiącach działalności, później nadszedł czas na „Jazzowe impresje” – wystawę towarzyszącą Easy Jazz Festival w 2008 roku. Prace członków grupy pojawiły się również na Międzynarodowym Festiwalu Fotografii w Rybniku oraz ozdobiły ściany kilku żorskich kawiarni i pubów.


Autorzy:

Dominik Kołodziej, Tomasz Wardach, Mateusz Głogowski, Ryszard Adamski, Piotr Prządka, Paweł Sajdyk, Wojciech Czyż, Kuba Sojka, Łukasz Piksa, Michał Uglorz, Tomasz Krenkiewicz, Grzegorz Markowski, Remigiusz Sitko

Zapraszamy wszystkich miłośników fotografii na odwiedzenie naszej wystawy,
którą to będzie można oglądać codziennie w godzinach otwarcia MOKu
od 9 kwietnia do 14 maja 2009

Niebezprzyczynowcy na 6 MRFF



Jeśli dobrze kojarzę osobę z prawej strony to jest to Andrzej Marczuk z Gliwickiego Precla, który łapał kadry podczas całego Festiwalu (u góry). Natomiast zdjęcie poniżej – Tomek spotyka Marie Śliwę

W przerwie między prezentacjami szybki wypad nad wodę.


Od lewej strony: ja, Tomek, Kuba, Agnieszka, Dominik, Łukasz, MonikaHow much is the fish ?

Canon EF 16-35 mm II

Nowe szkiełko na starym body, czyli Canon EOS XT (350D) z zapiętym Canon EF 16-35 mm f/2,8 L II USM.
Jakoś nie zachwyca mnie ten obiektyw. Trochę po nowej wersji 16-35 spodziewałem się ostrzejszego obrazu w centrum i po bokach nawet na matrycach APC-S. Dopiero przy f3.5 – 4.5 obraz jaki uzyskuje się z ogniskowej 16-20 jest dla mnie akceptowalny …

Nadal uważam że w szerokiej klasie 17-40L jest naprawdę niezastąpionym obiektywem, pod warunkiem, że osoba która go użytkuje wie jak pracować z „ciemnym słoikiem”. W ciemnych miejscach jak niektóre kościoły to i tak 2.8 was nie uratuje ani super jasna stałka 24mm f/1.4 (moja ulubiona).

Swoją drogą nadal żałuję iż nie zakupiłem w ubiegłym roku Canon 24-70L tylko Sigmę 24-70 jednak USM to klasa sama w sobie, szybko sprawnie i bezboleśnie.