Sesja w plenerze

Sobota, Żory. Kolejna sesja zdjęciowa i dokładnie tak jak Patryk pisał na swym blogu „Miało być wampirowo a wyszło …” no w sumie nawet nawet, nie wiem nie znam się parę klatek podoba dość przypadło mi do gustu.
Tym razem w role modeli wcielili się Łukasz z Moniką oraz Wiola, pędzelkami jak zwykle czarowała Agnieszka a Jej szanowny małżonek Marcin bawił się elkami robiąc backstage i od czasu do czasu świecił wielgachną blendą.











Oraz oczywiście backstage:











Od lewej: ja, Wiola, Patryk, Monika oraz Łukasz

1 reply
  1. Agnieszka says:

    Fakt, miało być jak w horrorze, bardziej mrocznie i groźnie…
    Natomiast fotki mi osobiście przypadły do gustu, a wspomnienia z sesji baaardzo miłe.
    Pozdrawiam i do zobaczenia
    Agnieszka

Comments are closed.