Czwartkowe gradobicie


Typowy dzień w pracy fotografa. Jak nie robisz zaległego materiału z wesel, komunii itd. to trzaskasz zdjęcia do dowodu, paszportu lub też po prostu wywołujesz materiał klientom którym lab w auchanach i innych marketach spaprał odbitki i chcą mieć porządnie zrobione. Czasem Pan Tygrysek robi zdjęcia a nie Dominik. Ostatnio zapanowała jakaś dziwna moda na robienie zdjęć paszportowych brzdącom. Chociaż berbeciem będąc to sam chyba miałem paszport. Swoją drogą ciężko zrobić maluchom zdjęcie typowo „amfas” w każdym razie ja nie tego lubię.

Przy okazji miałem przyjemność zobaczyć już odbitki z wesela i przyznać muszę iż wyszły szalenie przyjemnie.

No i oczywiście najważniejsza rzecz dnia w kalendarzu, czyli 7 spotkanie Nie Bez Przyczyny w tym roku, kolejne czwartkowe. Tym razem ściąganie zdjęć za tych, którzy jak zwykle ominęli szerokim łukiem oficjalne ogłoszenie na forum. Było raptem 4 członków grupy: Dominik, Łukasz, Piotrek oraz ja. Ciekawe jak w takim gronie powołamy stowarzyszenie do oficjalnego życia …



Ogólnie kiepski dzień, jeszcze na koniec biło gradem …